SCO zmienia nazwę na TSG

maj 13th, 2011

SCO Group Inc zmienia nazwę na TSG Group Inc. Nie informuję o tym dlatego, że SCO ma jeszcze jakieś znaczenie czy ktoś się jeszcze z nimi liczy, tylko dlatego, żeby na przyszłość było wiadomo co się pod szyldem TSG kryje. Co SCO “zrobiło dla Linuksa” wiedzą wszyscy ) .

Teraz pozostaje tylko życzyć firmie TSG szybkiego bankructwa…

Original post by spy000yps

Lyx 2.0 wydany

maj 12th, 2011

Po dwu i półrocznej pracy 8 maja br. zespół programistów zaangażowany w projekt wydał stabilną wersję oznaczoną nr 2.0 edytora LyX. W tym wydaniu dodano szereg nowych funkcjonalności, zmodyfikowano interfejs, usunięto dostrzeżone błędy. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do strony twórców programu [strona LyX http://www.lyx.org/]. Odsyłam, bo intencją tej notki nie jest omawianie i porównywanie zmian pomiędzy wersjami tego edytora, a chęć jego przybliżenia wyznawcom edytorów spod znaku Microsoft, Oracle, Libre itp.

Na początek najważniejszą informację jaką należy przedstawić to określenie do czego warto stosować LyXa, a do czego raczej nie. Otóż z LyXa najbardziej będą zadowoleni autorzy raportów, książek w których struktura tekstu jest złożona z części, rozdziałów, podrozdziałów, podpodrozdziałów itd. Idealnie nadaje się do pisania prac licencjackich, magisterskich, dysertacji naukowych. Użyteczność LyXa wynika z jego filozofii działania, a ta z filozofii LaTeXa, którego LyX jest edytorem, nakładką. Do używania LyXa niepotrzebna jest znajomość poleceń LaTeXa. Edytor działa w trybie WYSWIM co przekłada się na „dostajesz to o czym myślisz“. Dlatego też piszący skupia się na treści i oznaczaniu struktury tworzonego tekstu. Za skład i wygląd dba LyX, a w zasadzie LaTeX. Nic tylko pisać i nie rozpraszać nad wstawianiem nadmiarowych spacji, enterów, tabulatorów itp. Sam wygląd zależy od wybranej domyślnej klasy dokumentu o którą dba sformalizowany edytorsko LaTeX. Podczas redakcji tekstu korzysta się z tzw. środowisk wybieranych z listy menu. Są to odpowiedniki stylów znanych w innych edytorach WYSWIG. Ich liczba uzależniona jest od wybranej klasy dokumentu. 

Siłą pisania w LyX jest sposób tworzenia spisów treści, rysunków, tabel, odnośników, cytatów, indeksów, bibliografii. Nie dość, że pojawiają się w miejscach oznaczonych dla danego dokumentu, to jeszcze uaktualniają się one automatycznie. Ba, w razie konieczności zamiany jednego rozdziału, czy też innego elementu struktury publikacji wystarczy go przesunąć na wskazane miejsce z pozycji podglądu takiego spisu uzyskując przy tym zmianę numeracji stron i struktury, bez konieczności znanego z innych edytorów zaznacz, kopiuj, kasuj, wklej, aktualizuj. Dopisywanie (kasowanie również) nowych sekcji, fragmentów dodatkowych tabel, tekstu, rysunków powoduje automatyczną aktualizację (renumerację) wszystkich cech powiązanych z poszczególnymi spisami.

LyX jest tak potężny jak LaTeX, dlatego składanie w nim matematyki to sama przyjemność. Narzędzie do tego celu obsługuje się intuicyjnie tak jakby się po prostu wprowadzało zwykły tekst, tyle że w wybranym matematycznym trybie. Prezentacje tworzone w LyX to kolejny atut bijący na głowę inne pakiety, szczególnie jeżeli chodzi o szybkość ich tworzenia, wzorcowy wygląd i przenośność do formatu pdf. O wygląd prezentacji dba oczywiście LaTeX, a twórca skupia się nad przekazywaną informacją. 

Inną, ważną cechą jest  współpraca nad dokumentem kilku autorów. Po rejestracji dokumentu do takiej współpracy wszelkie zmiany są wyróżniane i gotowe do akceptacji. Odbywa się to bezpośrednio w tekście, a nie jak w pozostałych edytorach na marginesach. Generalnie wszelkie przypisy, indeksy, nomenklatura, notatki pokazywane są podczas edycji przy tekście, którego dotyczą.  Natomiast w postaci gotowej do druku pokazują się tam gdzie trzeba, oczywiście ponumerowane automatycznie, lub w przypadku notatek zwykłych nie pokazują się w ogóle. Ciekawą ideą są tzw. gałęzie. Mogą one być wykorzystywane do pisania testów. Pytania będące tekstem do przedstawienia studentom są widoczne na wydruku, a odpowiedzi zamieszczone np. pod pytaniami będące utworzoną gałęzią nie. Można to opcjonalnie zmienić i wydrukować taki test wraz z pytaniami.

Na koniec ważna uwaga! Edytor LyX podczas edycji pokazuje przybliżony wygląd dokumentu. To co zostanie wydrukowane wygląda inaczej po wybraniu z menu podglądu.

Teraz parę zdań do czego LyXa (a tym samym LaTeXa) szkoda jest używać, chociaż można. Nie warto pisać zwykłych, paro stronicowych tekstów jak np. podania, prośby itp. Wydawnictw, których wielość elementów graficznych jak w przypadku wielołamowych gazet, broszur reklamowych, ulotek wymagałaby wykorzystywania „z palca“ poleceń LaTeX. Lepiej takie rzeczy robić, albo w prostym edytorze (Kwrite, WordPad) do pisemek, albo Scribusie (gazety, ulotki). Jest to oczywiście możliwe, ale ze względu na inne przeznaczenie LyXa raczej nieopłacalne.

Original post by goldark2

Google pokazał laptop Samsunga z Chrome OS

maj 12th, 2011

Samsung Series 5 ChromeBook to pierwszy laptop z systemem Chrome OS w oficjalnej sprzedaży. Ma ekran 12 cali, procesor Intel Atom 1.66GHz, na baterii działa 8 i pół godziny, a kosztować ma 499 dolarów.


Samsung Series 5 ChromeBook

Google ogłosił Chrome OS w lipcu 2009 roku. Pierwszy laptop z tym systemem-przeglądarką miał pojawić się w 2010, ale dostaliśmy jedynie deweloperską pokazówkę pod nazwą CR-48, która nie zachwyciła recenzentów. Dopiero teraz czeka nas pierwszy test systemu od Google w konfrontacji z rynkiem. Kto wyjdzie zwycięsko?

Z innej beczki – Google planuje również zawrzeć umowę z jednym z dostawców mobilnego internetu i sprzedawać pakiet dostępowy 3G za 20 dolarów miesięcznie, z laptopem gratis.

Original post by michuk

Slackware 13.37

maj 11th, 2011

W dniu 27-04-2011 została wydana stabilna wersja Slackware 13.37 dostępna w wersjach 32 i 64bit.

Ciekawą nowością jest nowe nazewnictwo, dzięki któremu można dowiedzieć się jaka wersja jądra Linuksa została użyta, w tym wypadku 2.6.37.6.

Ta wersja skupia się na aktualizacji oprogramowania Slackware 13.
Skrócona lista oprogramowania:

  • Linux kernel 2.6.37.6 (alternatywnie 2.6.38.4)
  • glibc 2.13
  • gcc-4.5.2
  • httpd 2.2.17, php 5.3.6
  • Perl 5.12.3, Python 2.6.6
  • KDE 4.5.5, SeaMonkey 2.1b3, Firefox 4.0, Thunderbird 3.1.9
  • pidgin 2.7.11, gimp 2.6.11

Więcej można przeczytać na stronie slackware.com

Original post by Thorvard

Novell porzuca rozwój Mono, zwalnia pracowników

maj 5th, 2011

Attachmate Corporation, które kupiło firmę Novell robi wiosenne porządki. Na pierwszy ogień poszedł amerykański oddział firmy, z którego zwolniono większość programistów Mono.

Szefostwo firmy oficjalnie tego nie przyznaje, ale wydaje się oczywistym, że Novell nie jest już zainteresowany rozwojem platformy, która miała być konkurentem .NET dla systemów linuksowych. Nie wiadomo cały czas co stanie się z Miguelem de Icazą, twórcą projektu. Na swoim blogu ani na Twitterze nie zdradza na razie czy znalazł się wśród zwolnionych pracowników, czy może sam zamierza odejść z firmy po tym jak porzuca ona jego dziecko.


Programiści Mono będą musieli rozwijać swój projekt po godzinach

Novell pod wodzą Attachmate chce skupić się na rozwiązaniach dla korporacji. Rozwój SUSE Linux jest podobno na razie niezagrożony – będzie się nim zajmować zespół programistów ulokowanych w Norymberdze.

Na pewno nie należy jednak liczyć na to, że firma będzie tak jak do tej pory wspierać oprogramowanie open source, a porzucenie Mono jest na to najlepszym przykładem.

Original post by michuk

Dlaczego systemd, czyli systemd kontra reszta świata

maj 1st, 2011

Lennart Poettering opublikował na swoim blogu porównanie systemd z SysVinit i Upstart. Porównanie będzie przede wszystkim interesujące dla ludzi, którzy zajmują się rozwojem jakiejś dystrybucji, deweloperów systemów wbudowanych lub bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy lubią grzebać przy systemie lub po prostu zastanawiają się co takiego jest w systemd, że ich ulubiona dystrybucja zamierza go przyszłości używać.

Adaptacja systemd w dystrybucjach już się zaczęła – na początku była Fedora i pierwsze przymiarki do uczynienia systemd domyślnym init’em dla wersji 14. Jednak ludzie odpowiedzialni za rozwój Fedory uznali, że na tamtym etapie użycie systemd jako domyślnego init’a może nie być dobrym posunięciem dlatego postanowili pozostać przy Upstart, ale pozostawili możliwość używania systemd w tej wersji jeśli ktoś chciał go włączyć. Później zaczęło się przepisywanie skryptów startowych F15 tak, aby wykorzystać pełen potencjał systemd. Równocześnie pojawiły się informacje o kolejnych adaptacjach systemd – na początku było OpenSUSE, później chyba Mandriva, Arch, Frugalware, Debian i lawina ruszyła. Coraz więcej systemów będzie z czasem przechodzić na systemd.

Co oznacza systemd dla Linuksa na dłuższą metę? Przede wszystkim wielką unifikację procesu startu systemu. Do niedawna było tak, że każda dystrybucja miała własny zestaw skryptów startowych, które były diametralnie różne pomiędzy dystrybucjami. Teraz dużą część najczęściej wykonywanych podczas startu systemu rzeczy zajmuje się systemd. W dalszym etapie startu systemu – gdy są uruchamiane usługi systemowe działają serwisy systemd, które są przenośne pomiędzy dystrybucjami. Dzięki temu deweloperzy jakiegoś daemona mogą dostarczyć razem z nim serwis systemd, który zapewni bezproblemowe zarządzanie daemonem na każdym systemie wspierającym systemd. Nie trzeba już dla każdej dystrybucji pisać oddzielnych skryptów startowych (co chyba nieczęsto było praktykowane).

Jeszcze nie wszystko jest zunifikowane do końca – na przykład pozostał problem z konfiguracją serwisów, która w części systemów znajduje się w katalogu /etc/sysconfig/ lub w /etc/default/ na systemach wywodzących się z Debiana. Jednak można być pewnym, że nastąpi tu jakieś porozumienie pomiędzy wszystkimi głównymi graczami – tak jak miało to miejsce przy wprowadzaniu katalogu /run. Nie ma też oczywiście wątpliwości, że tak samo jak przy wprowadzaniu wspomnianego katalogu, tak przy unifikacji konfiguracji serwisów część użytkowników podniesie larum, jednak pragmatyzm deweloperów większych dystrybucji pozwoli przepchnąć także i tę sprawę.

Ciekawą sprawą jest to, kiedy Ubuntu porzuci Upstart i przejdzie na systemd. Dlaczego miało by się tak stać?

  • deweloper który stworzył Upstart porzucił pracę w Canonical i przeszedł do Google,
  • niedługo ConsoleKit zostanie zintegrowany z systemd i jako oddzielny projekt zostanie porzucony,
  • Debian – dystrybucja w której Ubuntu zmienia tapetę i instalator przechodzi w niedalekiej przyszłości na systemd (jak wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje).

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z artykułem Lennarta i do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

Original post by spy000yps

Dlaczego systemd? Czyli systemd kontra reszta świata.

maj 1st, 2011

Lennart Poettering opublikował na swoim blogu porównanie systemd z SysVinit i Upstart. Porównanie będzie przede wszystkim interesujące dla ludzi, którzy zajmują się rozwojem jakiejś dystrybucji, deweloperów systemów wbudowanych lub bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy lubią grzebać przy systemie lub po prostu zastanawiają się co takiego jest w systemd, że ich ulubiona dystrybucja zamierza go przyszłości używać.

Adaptacja systemd w dystrybucjach już się zaczęła – na początku była Fedora i pierwsze przymiarki do uczynienia systemd domyślnym init’em dla wersji 14. Jednak ludzie odpowiedzialni za rozwój Fedory uznali, że na tamtym etapie użycie systemd jako domyślnego init’a może nie być dobrym posunięciem dlatego postanowili pozostać przy Upstart, ale pozostawili możliwość używania systemd w tej wersji jeśli ktoś chciał go włączyć. Później zaczęło się przepisywanie skryptów startowych F15 tak, aby wykorzystać pełen potencjał systemd. Równocześnie pojawiły się informacje o kolejnych adaptacjach systemd – na początku było OpenSUSE, później chyba Mandriva, Arch, Frugalware, Debian i lawina ruszyła. Coraz więcej systemów będzie z czasem przechodzić na systemd.

Co oznacza systemd dla Linuksa na dłuższą metę? Przede wszystkim wielką unifikację procesu startu systemu. Do niedawna było tak, że każda dystrybucja miała własny zestaw skryptów startowych, które były diametralnie różne pomiędzy dystrybucjami. Teraz dużą część najczęściej wykonywanych podczas startu systemu rzeczy zajmuje się systemd. W dalszym etapie startu systemu – gdy są uruchamiane usługi systemowe działają serwisy systemd, które są przenośne pomiędzy dystrybucjami. Dzięki temu deweloperzy jakiegoś daemona mogą dostarczyć razem z nim serwis systemd, który zapewni bezproblemowe zarządzanie daemonem na każdym systemie wspierającym systemd. Nie trzeba już dla każdej dystrybucji pisać oddzielnych skryptów startowych (co chyba nieczęsto było praktykowane).

Jeszcze nie wszystko jest zunifikowane do końca – na przykład pozostał problem z konfiguracją serwisów, która w części systemów znajduje się w katalogu /etc/sysconfig/ lub w /etc/default/ na systemach wywodzących się z Debiana. Jednak można być pewnym, że nastąpi tu jakieś porozumienie pomiędzy wszystkimi głównymi graczami – tak jak miało to miejsce przy wprowadzaniu katalogu /run. Nie ma też oczywiście wątpliwości, że tak samo jak przy wprowadzaniu wspomnianego katalogu, tak przy unifikacji konfiguracji serwisów część użytkowników podniesie larum, jednak pragmatyzm deweloperów większych dystrybucji pozwoli przepchnąć także i tę sprawę.

Ciekawą sprawą jest to, kiedy Ubuntu porzuci Upstart i przejdzie na systemd. Dlaczego miało by się tak stać?

  • deweloper który stworzył Upstart porzucił pracę w Canonical i przeszedł do Google,
  • niedługo ConsoleKit zostanie zintegrowany z systemd i jako oddzielny projekt zostanie porzucony,
  • Debian – dystrybucja w której Ubuntu zmienia tapetę i instalator przechodzi w niedalekiej przyszłości na systemd (jak wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje).

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z artykułem Lennarta i do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

Original post by spy000yps

Ubuntu 11.04 z Unity – recenzje, narzekania, zachwyty

maj 1st, 2011

Cięzko powiedzieć jak to się stało, ale nie napisaliśmy jeszcze o chyba najważniejszym wydarzeniu roku w świecie Linuksa, czyli wydaniu nowej wersji Ubuntu, najpopularniejszej obecnie dystrybucji tego systemu. Oto więc spóźniony “news”.

Polecamy przede wszystkim lekturę recenzji Ubuntu 11.04 autorstwa Katarzyny Świderskiej, opublikowanej wczoraj na jakilinux.org. Koncentruje się ona na Unity, czyli nowym środowisku graficznym w systemie, jego zaletach i (przede wszystkim) wadach. Unity budzi wiele kontrowersji, z jednej strony zarzuca mu się naśladownictwo Mac OS X i Windows 7, z drugiej jednak nazywany jest innowacją, jakiej potrzebowało linuksowe biurko. Konsensus jest chyba taki, że środowisko nie jest jeszcze dopracowane, ale to krok w dobrym kierunku, szczególnie jeśli chodzi o popularyzację Ubuntu wśród nietechnicznych użytkowników.


Unity w Ubuntu

Oczywiście jeśli nie podoba Wam się Unity, jest prosta opcja przejścia do klasycznego wyglądu (co oznacza GNOME 2 – nie zdecydowano się na zaoferowanie w domyślnej instalacji trójki, która wzbudziła nie mniej kontrowersji od samego Unity).

Ubuntu 11.04 proponuje wiele innych nowości, jednak nacisk kładziony jest zdecydowanie na prostotę użycia. Skupienie się Canonical na warstwie wyglądu z jednej strony oraz na zapewnieniu wielu dodatkowych usług “w chmurze” z drugiej (Ubuntu One, Music Store, Software Centre) spowodowało, że niektórzy zaczęli firmę Marka Shuttlewortha porównywać do Apple. Zgadzacie się z tym porównaniem? I jak Wasze wrażenia z Ubuntu 11.04? Minęły już dwa dni od premiery, więc zapewne większość z Was wypróbowała już nowy system na swoich komputerach.

Original post by michuk

Ubuntu 11.4 z Unity – recenzje, narzekania, zachwyty

maj 1st, 2011

Cięzko powiedzieć jak to się stało, ale nie napisaliśmy jeszcze o chyba najważniejszym wydarzeniu roku w świecie Linuksa, czyli wydaniu nowej wersji Ubuntu, najpopularniejszej obecnie dystrybucji tego systemu. Oto więc spóźniony “news”.

Polecamy przede wszystkim lekturę recenzji Ubuntu 11.4 autorstwa Katarzyny Świderskiej, opublikowanej wczoraj na jakilinux.org. Koncentruje się ona na Unity, czyli nowym środowisku graficznym w systemie, jego zaletach i (przede wszystkim) wadach. Unity budzi wiele kontrowersji, z jednej strony zarzuca mu się naśladownictwo Mac OS X i Windows 7, z drugiej jednak nazywany jest innowacją, jakiej potrzebowało linuksowe biurko. Konsensus jest chyba taki, że środowisko nie jest jeszcze dopracowane, ale to krok w dobrym kierunku, szczególnie jeśli chodzi o popularyzację Ubuntu wśród nietechnicznych użytkowników.


Unity w Ubuntu

Oczywiście jeśli nie podoba Wam się Unity, jest prosta opcja przejścia do klasycznego wyglądu (co oznacza GNOME 2 – nie zdecydowano się na zaoferowanie w domyślnej instalacji trójki, która wzbudziła nie mniej kontrowersji od samego Unity).

Ubuntu 11.4 proponuje wiele innych nowości, jednak nacisk kładziony jest zdecydowanie na prostotę użycia. Skupienie się Canonical na warstwie wyglądu z jednej strony oraz na zapewnieniu wielu dodatkowych usług “w chmurze” z drugiej (Ubuntu One, Music Store, Software Centre) spowodowało, że niektórzy zaczęli firmę Marka Shuttlewortha porównywać do Apple. Zgadzacie się z tym porównaniem? I jak Wasze wrażenia z Ubuntu 11.4? Minęły już dwa dni od premiery, więc zapewne większość z Was wypróbowała już nowy system na swoich komputerach.

Original post by michuk

P. Marek Pietraszek z Ustanowa pod Zalesiem a Marynarka Wojenna RP

kwiecień 29th, 2011

Co może mieć wspólnego pan Marek Pietraszek z Ustanowa z Marynarką Wojenną? Otóż, jeżeli jego firma nie dogada się z Inspektoratem Uzbrojenia, to nasze okręty będą błądzić w informacyjnej mgle.

Firma MP-LMD Marek Pietraszek wygrała w 2010 r. przetarg na oprogramowanie bazodanowe dla Marynarki Wojennej. Autorskie prawa majątkowe pozostały przy wykonawcy. Efekt: kolejne zamówienia firma otrzymuje w trybie negocjacji bez uprzedniego ogłoszenia.

Jak czytamy w ogłoszeniu o dobrowolnej przejrzystości ex ante, opublikowanym przez Inspektorat Uzbrojenia, bazy informacyjne firmy IHS Jane’s są wykorzystywane w ramach Morskiego Informatycznego Systemu Wspomagania Dowodzenia (MCCIS). System ten jest przeznaczony do zapewnienia wspomagania procesu dowodzenia w zakresie wytwarzania, przechowywania i przesyłania informacji niejawnych na potrzeby Marynarki Wojennej oraz zbierania, zobrazowania i dystrybucji aktualnej sytuacji operacyjno-taktycznej z obszaru całego świata. Oprogramowanie firmy IHS Jane’s jest jedynym narzędziem w ramach MCCIS służącym do pozyskiwania uporządkowanych informacji, związanych z szeroko pojętymi zagadnieniami bezpieczeństwa. (…) Bazy danych Jane’s zapewniają stały dostęp do aktualnych materiałów, ekspertyz i analiz dotyczących sfer obronności, bezpieczeństwa i przemysłu obronnego.

To tylko jeden z wielu przypadków vendor lock-in w administracji publicznej; szczególnie wymowny, gdyż dotyczy sprawy o strategicznym znaczeniu – obronności kraju. Więcej na ten temat – w serwisie PPP IT, gdzie piszemy także o zamówieniu Ministerstwa Gospodarki na utrzymanie systemu Qrezus (z wolnej ręki) oraz o tym, jak Główny Inspektorat Pracy myli zakup oprogramowania z zakupem licencji, w przetargu wartym – bagatela -  1.300.000 zł.

* * *

Projekt “Monitorowanie zamówień publicznych na oprogramowanie komputerowe przeprowadzanych przez jednostki administracji rządowej i samorządowej” jest realizowany przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania przy wsparciu udzielonym przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach programu „Demokracja w działaniu”.

Original post by patyczak

działki szczecin - Agroturystyka noclegi - torby papierowe - spartherm - Hostessy - Moja tapeta Panasonic - payroll - tapety na komputer - apartamenty sopot - Szyfruj Linki